Good Contents Are Everywhere, But Here, We Deliver The Best of The Best.Please Hold on!
Oto kilka świątecznych wskazówek, które z pewnością pomogą w podjęciu winiarskich decyzji.

1. W święta na polskich stołach królują dania z ryb i choć wybór koloru wina zależy od przygotowania, przyprawienia i podania potrawy to do wigilijnego karpia i dorsza polecamy białe, leżakujące w beczkach np. Chablis lub alzackiego Rieslinga, który będzie pasował do kapusty i grzybów, dzięki zdecydowanej kwasowości. Natomiast lekkie pstrągi i sole świetnie skomponują się z aromatycznym Sauvignon Blanc z nad Loary.

2. Święta to czas lukrowanych pierników i kruchych makowców. Warto zadbać by goście mogli smakować słodkości w połączeniu z dobrym winem takim jak Sauternes z Bordeaux, Porto lub węgierskim Tokajem.

3. W Polsce kultura picia wina z roku na rok staje się coraz bardziej popularna. Zaskocz swoich bliskich eleganckim i praktycznym prezentem pod choinkę. Zestaw z winem, słodyczami, oliwą i dobrą kawą będzie idealnym pomysłem.

4. Zawsze warto mieć o jedno wino więcej niż o jedno mniej. Okres świąteczny to szczególny czas. Szaleństwo zakupów może spowodować, że Twoje ulubione wino zostanie wyprzedane, a wtedy zostaje już tylko degustacja „w ciemno” nowego. 

5. Jeśli zakupy winiarskie na święta masz już za sobą to kolejnym etapem jest odpowiednie przygotowanie zakupionych win. Wino białe przed podaniem powinno się schłodzić do temperatury 8-10 C. Zaś czerwone wino, starzone w beczce warto wcześniej zdekantować. 

6. Święta to czas „gościnności” i odwiedzin rodziny, sąsiadów, przyjaciół. Ważne, aby w razie niespodziewanego zaproszenia nie iść z pustymi rękami i mieć butelkę dobrego wina.

7. Jeżeli w wigilie czekamy na dużą liczbę gości, a niektórzy z nich się spóźniają, nagrodźmy pozostałych oczekujących aperitifem, w formie wytrawnych bąbli (biały Cremant, Prosecco lub Cava).

8. Świętowanie Nowego Roku 2019 w towarzystwie Szampana może być niezwykłym doświadczeniem i dobrym pretekstem do spróbowania francuskich bąbli. 

9. Przede wszystkim święta bożego narodzenia to niezwykły czas spędzany w gronie rodzinnym. Czasem czekamy cały rok aby z kimś porozmawiać przy świątecznym stole, spotkać się z dawno niewidzianą babcią, odpocząć przy dobrej książce, śpiewać wspólnie kolędy i obdarowywać się prezentami. Takich właśnie cudownych chwil w gronie najbliższych życzymy wszystkim z okazji nadchodzących Świąt!

Karolina Stępień-Cach
0

Proszę pana, ja nie znam się na winie.

Ileż razy ja to słyszałem od zawstydzonych Klientów. A w gruncie rzeczy naprawdę nie ma się czego wstydzić. Najważniejsze, że wiecie które wino Wam smakuje. Piszę całkowicie serio, bo od całej reszty macie Państwo sklepy specjalistyczne – takie jak nasz. Co więcej, to że wiedza o winie przeciętnego Polaka zazwyczaj jest nikła, to nic dziwnego. Nie jesteśmy krajem winiarskim, gdzie wino towarzyszyło w naszych domach i rodzinach na co dzień. Nie mamy też wokół siebie hektarów winnic, wina nie robił nasz ojciec ani wujek, a trunkiem narodowym jest jeszcze póki co, czysta i piwo. Całe szczęście się to zmienia. Co jeszcze ciekawe, w wielu krajach winiarskich przeciętny mieszkaniec też nie jest specjalnym znawcą sfermentowanego soku z winogron. Owszem dobrze zna wino, ale zazwyczaj tylko ze swojego regionu. Mieszkaniec Toskanii doskonale zna Brunello i Chianti, ale jakby zapytać go np. o portugalskie czy gruzińskie regiony winiarskie i tamtejsze odmiany winogron – to w większości przypadków rozłożyłby ręce. Jeśli nie zajmujesz się winem na co dzień, nie pracujesz w branży, nie masz czasu czytać zbyt często o winie – nie szkodzi. Masz „Białe czy Czerwone?”. Poniżej wypisałem najczęściej zadawane pytania naszych Klientów wraz z odpowiedziami. Jeśli czegoś nie wiedziałeś, to jest mi miło że mogłem podzielić się wiedzą – jeśli wszystko było dla Ciebie oczywiste, gratuluję! Wiesz już o winie sporo. Oby tak dalej.

1. W tym winie są siarczyny?

Szanowni Państwo, siarczyny w winie to nic złego. Na pewno nie zaszkodzą Waszemu zdrowiu. Ich ilość jest kontrolowana i co więcej nie istnieją wina kompletnie wolne od siarczynów. Pewna ich ilość, nawet do 15 mg/l, jest naturalnym produktem fermentacji, nie da się więc uniknąć ich obecności nawet w najbardziej „naturalnych” winach. Prawo unijne od listopada 2005 r. nakłada obowiązek informowania przez producenta o zawartości SO2 przekraczającej 10mg/l. Napis zawiera siarczyny nie powinien zatem być odstraszający, to tylko informacja dla alergików uczulonych na siarczyny. Więcej siarczynów znajduje się choćby w suszonych owocach. Nie jest też prawdą, że drogie (lepsze?) wina siarczynów nie zawierają, a tanie mają ich od groma. Słynne bordoskie Chateau Petrus, którego butelka w Polsce kosztuje nawet 10,000zł też zawiera siarczyny. Służą one m.in do konserwacji wina.

2. Wino na zakrętke jest gorsze?

To oczywiście nie prawda. Jakość wina nie zależy od sposobu jego zamknięcia. Dla producentów wina zakrętki są tańsze jak i również lepiej zabezpieczają wino (nie trafimy na chorobę korkową). Korek jest konieczny jedynie w winach przeznaczonych do długiego leżakowania i starzenia, a jak wiemy to tylko ok. 3% produkcji win na świecie. Resztę najlepiej wypić maksymalnie do 3 lat (wina białe) i do 5 lat (wina czerwone) od daty produkcji. Później wino powoli obumiera i traci swoje walory.

3. Wino im starsze tym lepsze?

Do odpowiedzi na to pytanie nawiązałem już powyżej. Jeśli potrzebujesz dobrego wina do 30 czy 50zł, to nie szukaj win starych. Lepsze będą świeże wina, które są w doskonałej formie – a nie takie, które swoje apogeum osiągnęły już dwa lata temu. Zdarzali nam się Klienci szmuglujący po regałach w poszukiwaniu tylko i wyłącznie taniej ceny i starszego rocznika na butelce. Niestety (a raczej stety), win powiedzmy 10-15 letnich w cenie 29,90 u nas nie znajdziecie. Nie mielibyśmy sumienia sprzedawać zepsutych win. Na szczęście Klienci są rozsądni i dają się przekonać, że starszy rocznik absolutnie nie jest wyznacznikiem jakości wina.

4. Białe schłodzić, czerwone w temperaturze pokojowej?

To zasada bardzo stara, gdzie dawno temu temperatura pokojowa rzeczywiście rzadko przekraczała 18 stopni C. W dzisiejszych czasach utrzymujemy w pomieszczeniach znacznie wyższe temperatury, więc aby podać czerwone wino w odpowiedniej temperaturze, należy je uprzednio schłodzić przed podaniem. Wina białe i różowe chłodzimy oczywiście nieco bardziej. Poniżej przydatna tabelka.

temperatura

Pozdrawiam serdecznie,

Mateusz J. Porada

0

Na początku artykułu chciałbym znaleźć odpowiedź na pytanie co to znaczy taniej. Oczywiste będzie, że mniej wydać i nie uszczuplić portfela. Z drugiej strony kosztem czego? Nietrafnego zakupu, nieudanej inwestycji, bycia gorzej (lub wcale) obsłużonym?

A no właśnie. Taniej absolutnie nie znaczy lepiej. Często kupno gorszego towaru spożywczego odbije się na naszym zdrowiu. A są chyba mniej ważne sprawy w naszym życiu niż zdrowie, na których można oszczędzać. Gdzieś wyczytałem, że nie ma czegoś takiego jak oszczędność na zdrowiu, gdyż to absurd. Jak sądzisz?

Podobnie jest z winem. Co z tego, że kupisz w hipermarkecie Chianti za 12,99 (wydawałoby się odpowiednik w sklepie specjalistycznym za 29,90 – wow zaoszczędzone 16,91!), skoro po otwarciu butelki wina w domu okazuje się, że wino jest dramatyczne, chemiczne i brak w nim dosłownie wszystkiego. Wylewasz je do zlewu, masz zepsuty wieczór i tracisz 12,99. Co gwarantuje Ci sklep specjalistyczny i skąd ta wydawałoby się wyższa cena?

wylane-wino

1) Wino w sklepie specjalistycznym z całą pewnością zostało przetestowane, importer przed zakupem wino skosztował, ocenił czy warto, jeśli tak to w nie zainwestował. Market w przypadku wina nie dba o zdrowie i smak Klienta – chce kupić jak najtaniej by sprzedać jak najtaniej. Stąd często kupowane wina z wielkich wytwórni, gdzie jakość winogron jest uboga, a proces winifikacji byle jaki lub co najgorsze sztuczny. Reasumując: w sklepach specjalistycznych kupujesz sprawdzony towar. Każde wino, które możesz kupić w moim sklepie oceniłem organoleptycznie, znam je dobrze i wiem, że nie będę się musiał za nie wstydzić. I Ty otwierając je przy znajomych także!

2) Masz specjalistyczną pomoc w doborze wina. Czy to do potrawy, czy to do Twoich wymagań. Woli Pan wino cięższe, taninowe? czy może o charakterze łagodnym? Jakie odmiany winogron Pan lubi? Cabernet Sauvignon, a może Shiraz? Dostajesz fachową pomoc. Czy ktoś w hipermarkecie udzieli Ci rady? Porozmawia z Tobą i powie coś sensownego na temat butelki, która chcesz kupić? Reasumując: oprócz samej butelki wina dostajesz również wiedzę i dobrą radę.

3) Korzystasz z programów lojalnościowych. Przykład? Każde 10% z wydanej kwoty w „Białe czy Czerwone?” trafia na Twoją Kartę stałego Klienta, po czym przy 10 zakupie możesz wybrać sobie dowolne wino/a w moim sklepie za uzbieraną kwotę za darmo! Co jeszcze? Jak wyrazisz chęć, dopiszemy Cię do naszego newslettera, który będzie Cię informował o wszelkich wyprzedażach i promocjach. A może chciałbyś jakieś wino, którego nie ma u nas na półkach? Nie ma problemu. Sprowadzimy je dla Ciebie. Zapytaj Pani w markecie czy ściągną Ci np. Porto od Grahamsa? Reasumując: znów zyskujesz.

4) Wino, które zdecydowałeś się kupić – będzie z odpowiednim szacunkiem podane. Z sercem, czułością – jak w „Białe czy Czerwone?”. Każda butelka będzie przetarta przed Twoimi oczyma ściereczką z mikrofibry. Dostaniesz mocną, nieprzeźroczystą reklamówkę, która z pewnością utrzyma ciężar butelek, zamiast zrywki z marketu gdzie będziesz transportował wino ze strachem. No i znowu oszczędzasz, bo reklamówki na wino w „Białe czy Czerwone?” dostajesz gratis. Nie wyobrażam sobie doliczania 0,50gr za bezpieczeństwo Twojego wina. Dodatkowo w sklepie specjalistycznym możesz liczyć na zapakowanie win/wina na prezent w torebki prezentowe w wielu wzorach, skrzynki drewniane itp. Dedykacja, wstążka? To żaden problem. Reasumując: otrzymujesz detale, dzięki którym czujesz się
komfortowo.

5) Z reguły w sklepach specjalistycznych nie czekasz w kolejkach, oszczędzasz czas, a i sprzedawca pożyczy Ci miłego dnia, zapyta o recenzję „zeszłego” wina. Dostajesz serdeczność, relację. Może za kumplujesz się ze sprzedawcą? Może da jakiś dobry rabat następnym razem?

6) Powtórzę jeszcze raz. Napijesz się dobrego wina i na pewno nie przepłacisz!

Celem tekstu nie jest krytyka win z marketów lub Klientów, którzy kupują wina w marketach. Należy się cieszyć, że Polacy kupują wina i ogółem kultura picia wina w Polsce wzrasta. Na pewno nie jest też prawdą, że wszystkie wina w marketach są dramatyczne i niepijalne. Z całą pewnością od czasu do czasu trafisz na coś sensownego. Moim celem było ukazanie, co w rzeczywistości oznacza taniej. Wybór należy do Ciebie.

Pozdrawiam serdecznie,
Mateusz J. Porada

Wina, których z pewnością nie kupisz w „Białe czy Czerwone?”

0